Ciepłownia Bio w Kortowie

W Olsztynie ciepło będzie wytwarzane ze źródeł zasilanych różnymi paliwami. Na terenie kortowskiej ciepłowni wmurowano kamień węgielny pod budowę instalacji na biomasę.
Teraz energia cieplna powstaje w Kortowie oraz kupowane jest od spółki Michelin. Każde ze źródeł zaspokaja potrzeby olsztynian dotyczące ogrzewania mieszkań oraz gorącej wody w około połowie. W najbliższym czasie powstaną kolejne punkty wytwarzania ciepła, niezbędne tym bardziej, że oponiarska firma zapowiedziała zaprzestanie zasilania miejskiej sieci.
– Dzisiejsza uroczystość jest początkiem modernizacji ciepłowni w Kortowie – mówił prezydent Olsztyna, Piotr Grzymowicz. – Wiemy jak wielkie wyzwania w sferze produkcji energii stoją przed nami. Dywersyfikacja źródeł jest jak najbardziej właściwą drogą, szczególnie, że to pewność dostarczania ciepła w każdej sytuacji.
Ciepłownia Kortowo BIO będzie rocznie zużywać ok. 55 tys. ton zrębki drzewnej. To bezpieczny poziom pozyskania jej z lokalnych lasów. Kolejnym krokiem będzie budowa elektrociepłowni zasilanej paliwem alternatywnym. Zgodnie ze strategią wojewódzką, źródło, które ma powstać przy ul. Lubelskiej, spalając 100 tys. ton paliwa alternatywnego, ma domknąć system gospodarki odpadowej. W rezultacie wykorzystanie węgla do produkcji ciepła w mieście spadnie docelowo o ponad połowę.
– Ciepłownia BIO będzie dostarczać ciepło ok. 25 proc. mieszkańców – mówił prezes MPEC, Konrad Nowak. – Konfigurujemy system w ten sposób, by te źródła, które będą wytwarzać najtańsze ciepło, pracowały najdłużej w ciągu roku i produkowały jak najwięcej.
Budowa źródła na biomasę nie jest jedyną inwestycją, jaka ma być realizowana w Kortowie. Tamtejsze kotły węglowe dostosowanie zostaną do wysokich wymogów emisyjnych. To oznacza dobudowanie nowych instalacji oczyszczania spalin o wydajności 10-krtotnie większej, niż jest to uzyskiwane dziś.
Koszt powstania ciepłowni Kortowo BIO to ok. 44 mln zł. Zadanie współfinansowane jest unijnego Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko (21,6 mln zł) oraz pożyczki z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (ok. 22,4 mln zł).
mgres