Text Example

reklama

good
Text Example

reklama

naszat

Pościg i strzelanina

W nocy z wtorku na środę na drodze między Bartoszycami a Dywitami pod Olsztynem doszło do scen jak z filmów akcji. Kierowca volvo nie zatrzymał się do kontroli i zaczął uciekać. W pogoń ruszyli policjanci.
Do pościgu doszło między godziną drugą a trzecią nad ranem. Policjanci z Bartoszyc około godziny drugiej w nocy próbowali zatrzymać do kontroli drogowej 37-letniego kierowcę volvo. Mężczyzna zignorował polecenie policjantów i rzucił się do ucieczki. Funkcjonariusze ruszyli w pogoń za uciekinierem, po pewnym czasie go zgubili – mężczyzna chwilami jechał z prędkością 200 kilometrów na godzinę.
Do akcji dołączyli policjanci z Lidzbarka Warmińskiego, którzy kontynuowali pościg.
Zgłoszenie o zbliżającym się uciekinierze otrzymali również olsztyńscy policjanci, więc na wysokości fotoradaru w Dywitach rozstawili pierwszą blokadę. Kierowca ją ominął, potrącając policjanta. Jego obrażenia nie są poważne – chwilę przed uderzeniem odskoczył w bok, lusterko pojazdu uderzyło go w prawą rękę. Jeden z policjantów podczas pierwszej próby zatrzymania oddał cztery strzały ostrzegawcze. To jednak nie zatrzymało kierowcy.
Drugą blokadę, złożoną z dwóch radiowozów, gdyż z powodu dynamicznej akcji nie udało się na czas rozłożyć kolczatki, funkcjonariusze ustawili na drodze K51 między rzeką Wadąg a Olsztynem. Kierowca volvo postanowił staranować przeszkodę. Uderzył w jeden z radiowozów, a następnie w drzewo, co skutecznie zatrzymało pojazd – 80 kilometrów od próby kontroli. Pogoń za 37-latkiem zajęła ponad godzinę, brali w niej udział policjanci z trzech komend, a pościg trwał przez trzy powiaty.
mgres