Bełkotliwe tłumaczenie pijanej matki

Nietrzeźwa kobieta opiekowała się swoim pięcioletnim synem. W chwili interwencji policjantów na olsztyńskim Zatorzu miała w organizmie ponad dwa promile alkoholu. Policjanci zostali wezwani do jednego z mieszkań na Zatorzu. O pomoc poprosiła 45-letnia kobieta, mówiąc, że doszło do awantury pomiędzy nią i jej konkubentem. Podczas rozmowy telefonicznej z oficerem dyżurnym mówiła, że powodem jej bełkotliwej mowy jest… brak zębów.
Mundurowi po przyjeździe na miejsce zastali w mieszkaniu nietrzeźwą 45-letnią kobietę i jej pięcioletniego synka, którym się opiekowała. Po przebadaniu okazało się, że nieodpowiedzialna matka ma w organizmie ponad dwa promile alkoholu.Przyznała się, że wypiła wcześniej pół litra wódki. Jak się okazało, jej konkubent, z którym doszło do awantury, opuścił mieszkanie przed przyjazdem policjantów. Funkcjonariusze powiadomili o sytuacji Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej, którego pracownicy przewieźli chłopca do placówki opiekuńczej. Kobieta została przewieziona do ambulatorium dla osób nietrzeźwych, a za swoje nieodpowiedzialne zachowanie, zgodnie z art. 106 Kodeksu wykroczeń, sąd wymierzy jej karę. O sytuacji w rodzinie zostanie powiadomiony również sąd rodzinny i nieletnich.
mgres

naszat