naszat
naszat

Korki na rondzie

Drogowcy zmienili organizację ruchu na rondzie Ofiar Katastrofy Smoleńskiej. To spowodowało, że na ulicach dojazdowych natychmiast zaczęły się tworzyć ogromne korki. W tym miejscu drogowcy wprowadzili tzw. rondo turbinowe. W praktyce oznacza to, że kierowcy chcąc je przejechać już przed wjazdem muszą ustawić się na odpowiednim pasie, bo później kierunki ruchu wyznaczają zamontowane gardy.
Poniedziałek był pierwszym dniem roboczym w trakcie, którego kierowcy przetestowali nowe rozwiązanie. Niestety, natychmiast zaczęły tworzyć się korki. Najgorzej sytuacja wyglądała na dojeździe ul. Bałtycką. Nie mniejsze korki tworzyły się na ul. Schumana. Na dojazd do ronda OKS kierowcy z Dajtek czekali już na wysokości hotelu Omega. W godzinach popołudniowych sytuacja się odwróciła. Najgorzej sytuacja wyglądała na dojeździe ul. Grunwaldzką. Sznur samochodów ustawił się również na ul. Artyleryjskiej. Tam korki sięgały ul. Partyzantów.
Drogowcy liczą, że sytuacja uspokoi się po kilku dniach, kiedy kierowcy oswoją się z nową organizacją ruchu, a reszta zacznie dojeżdżać do centrum innymi trasami.
Przypomnijmy, że wprowadzone zmiany to przedsmak tego, co czeka kierowców w związku z planowanym zamknięciem i remontem ul. Pieniężnego.
mgres

naszat