naszat
naszat

W Elblągu zatrzymali „zakochanego” stalkera.

32-62514

65-latek został tymczasowo aresztowany

Zaczęło się od kwiatów i sms-ów, a skończyło na groźbach. Kobieta musiała zmienić pracę – bała się o swoje życie. To jednak nic nie dało. Dopiero po trzech latach zdecydowała się zgłosić sprawę na Policję. Późno… ale nie za późno. Funkcjonariusze zatrzymali podejrzanego w święto zakochanych. Wspólnie z prokuraturą wnioskowali o odizolowanie go od kobiety. 65-letni podejrzany trafił wczoraj do aresztu.

Miała być wielka miłość, wielki romans i wspólne życie. Tak wyobrażał sobie przyszłość 65-letni rolnik z podelbląskiej miejscowości. Mężczyzna chciał ułożyć sobie życie z kobietą, którą poznał na zakupach. Nie udało mu się.

W 2014 Pani Anna pracowała w jednym z elbląskich sklepów w Elblągu. Była ekspedientką. 65-latek robił u niej zakupy. Przychodził regularnie i „zagadywał”. Bywał coraz częściej i stawał się jeszcze bardziej natarczywy. Przynosił kwiaty, zdobył jej numer telefonu i słał miłosne sms-y. Na początku traktowała go z „przymrużeniem oka”. Jednak, z miesiąca na miesiąc, jego chęci rosły. Ustalił sobie miejsce zamieszkania ofiary. Przyjeżdżał pod budynek i wyczekiwał na moment, kiedy kobieta wychodziła z psem. Wówczas składał propozycje spotkań, „bombardował” kwiatami i komplementami. Pokrzywdzona zmieniła nawet miejsce pracy, aby nie spotykać mężczyzny. To jednak nie pomogło. „Zakochany” rolnik ustalił również miejsce zamieszkania jej rodziców. Tam również jeździł. Wypytywał o kobietę. Interesowały go szczegóły z jej życia.

Krok po kroku próbował zbudować historię wspólnego związku. Nic takiego nie miało miejsca. Nigdy nie dawała mu odczuć, że chce się z nim spotkać. Co więcej, gdy mu odmówiła zaczęły się problemy. Dostawała sms-y z pogróżkami i deklaracje, co będzie w przypadku odrzucenia. Te deklaracje to groźby śmierci. Wówczas się przeraziła się i postanowiła powiadomić Policję.

65-latek przyznał się i odmówił wyjaśnień.

źródło: www.warminsko-mazurska.policja.gov.pl