naszat
naszat

20-latka niczym kierowca rajdowy. Straciła prawo jazdy

Policjanci próbowali zatrzymać do kontroli kobietę, która poruszając się niesprawnym autem popełniła szereg wykroczeń drogowych. Na dodatek wiozła 5-letnie dziecko na przednim siedzeniu bez fotelika. 20-latka na widok radiowozu zaczęła uciekać, jednak funkcjonariusze ją dogonili. Straciła prawo jazdy i za szereg wykroczeń odpowie przed sądem.

Do zdarzenia doszło w niedzielę (18 grudnia) około godziny 14.30. Policjanci otrzymali zgłoszenie, że od strony Dobrego Miasta w kierunku Dywit jedzie samochód osobowy marki honda, którego kierowca popełnił szereg wykroczeń i może być pod wpływem alkoholu.

Policjanci pojechali we wskazanym kierunku. Szybko zauważyli opisany pojazd. Na widok radiowozu kierowca hondy znacznie przyspieszył i nie zatrzymał się do kontroli pomimo wysyłanych sygnałów świetlnych i dźwiękowych. Ucieczka przypominała trochę amerykańskie filmy akcji. Honda poruszała się bardzo szybko, zmuszając kierowców innych aut do gwałtownego hamowania i zjazdu na pobocze.

Policjanci zatrzymali auto dopiero w pobliżu cmentarza w Dywitach. Okazało się, że za kierownicą pojazdu siedziała 20-letnia kobieta, a na fotelu pasażera 5-letnie dziecko. Chłopiec nie siedział w wymaganym foteliku ochronnym.

Funkcjonariusze zbadali kobietę za pomocą alkomatu, jednak wskaźnik wykluczył spożycie alkoholu. Niestety, pojazd był w fatalnym stanie technicznym. Policjanci dokładniej przebadali hondę. Okazało się, że płyny eksploatacyjne wyciekają, nie ma sprawnego klaksonu. W samochodzie nie było także ani gaśnicy, ani trójkąta ostrzegawczego. Co więcej, dowód rejestracyjny pojazdu był już zatrzymany podczas wcześniejszej kontroli. Auto nie powinno poruszać się po drogach.

20-latka nie potrafiła racjonalnie wytłumaczyć swojego zachowania. Funkcjonariusze postanowili zatrzymać jej prawo jazdy z uwagi na niebezpieczne manewry, które wykonała oraz stworzenie zagrożenia bezpieczeństwa w ruchu drogowym, przez co inne pojazdy były zmuszone do gwałtownego hamowania i zjazdu na pobocze.

Młoda kobieta odpowie przed sądem. To od tego organu będzie zależało, czy 20-latka zachowa uprawnienia do kierowania pojazdami.

Źródło: KWP Olsztyn

naszat