naszat
naszat

Apel o zapalenie zniczy na grobach Mazurów

Waldemar Mierzwa, historyk i popularyzator kultury Mazur z wydawnictwa „Retman” oraz Mojej Biblioteki Mazurskiej już od kilku lat prowadzi akcję zapalenia znicza dawnym mieszkańcom krainy, która obecnie nazywana jest Mazurami.

– Jak co roku proszę Was, byście znaleźli w tych dniach czas, by pójść na stare mazurskie cmentarze. Znajdźcie wśród stert jesiennych liści, porozbijanych mogił, poniszczonych krzyży i poskręcanych ogrodzeń miejsce na wasz znicz. Przystańcie na chwilę, skłońcie głowę lub po prostu pomilczcie, a potem zapalcie, proszę, światełko Mazurom. Ta ziemia była także ich małą ojczyzną. Pamiętajmy o tym chociaż raz w roku! – apeluje na Facebooku.

Mazurskie nekropolie lokalizowano niemal w każdej wsi. Są to z reguły małe, lokalne cmentarze. Jeszcze do XIX wieku pogrzeby odbywały się przy kościołach. Jednak zakazano tego z powodów sanitarnych. Od tamtej pory cmentarze zostały lokalizowane przy wsiach. Ich stan jest bardzo różny. Często lokalne społeczności dbają o miejsce pochówku swoich przodków. Niestety, są również miejsca zaniedbane – groby od lat porasta gęsta trawa, nikt też o nich nie pamięta, nawet krewni, którzy po wojnie wyjechali do Niemiec.

naszat